Od lat cierpiałem na łagodne do średnich ataków bezsenności, często będąc aktywnym do późna, oglądając kiepskie programy w TV i jedząc, ponieważ nie mogłem zasnąć, bez względu na to jak bardzo byłem zmęczony.
To jest straszne. W dzień czujesz się jak zombie, niemożliwe jest prawidłowe funkcjonowanie. Desperacko starasz się zasnąć, ale nic nie działa. Pigułki nasenne powodują, że budzisz się z uczuciem wyczerpania.
Mój pierwszy najprostszy lek to było bieganie. Próbowałem wstawać 15 minut wcześniej każdego dnia, żeby pobiegać i bieganie powodowało duże zmęczenie, ale wciąż miałem cały dzień przed sobą. Zanim zapadła noc byłem tak wyczerpany, że zasypiałem natychmiast. Ciężkie ćwiczenia to dobre rozwiązanie problemu bezsenności.
Ostatnio zdarzył mi się kolejny łagodny przypadek bezsenności i ponownie odkryłem sztuczkę, której się nauczyłem kilka lat temu. Jest to tak proste, że wydawałoby się, że nie może działać, ale bez wypadku działa.
Najprostszy lek na bezsenność: przyjmij wygodną pozycję, zamknij oczy i odtwórz w głowie miniony dzień, w każdym możliwym szczególe od momentu, w którym się obudziłeś. Zacznij od momentu otwarcia oczu i odtwórz każdy ruch – wstawanie z łóżka, włączanie ekspresu do kawy, pójście do łazienki, umycie rąk lub robienie jakiejkolwiek innej czynności. Nie dodawaj – nie pomijaj niczego.
To działa. Nie zdarzyło mi się nigdy dojść w wyobraźni do południa. Nieuniknienie zasypiałem. To jest znacznie lepsze od liczenia owiec (próbowałem) i nawet lepsze od medytacji (też to robiłem). Spróbuj tego i kiedy zadziała, wychwalaj mnie w swoich snach.