Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 lutego 2012

Ćwicz, bawiąc się

Wielu ludzi nie ćwiczy, ani nie odżywia się zdrowo, gdyż uważają, że to trudne i wymaga to dyscypliny.

Tracą w ten sposób dużo zabawy.

Jeśli podchodzisz do tego w niewłaściwy sposób, gimnastyka jest trudna, nudna i wymaga zbyt wiele pracy. Również zdrowe jedzenie, jeśli źle do tego podchodzisz, okazuje się wymagać za dużo dyscypliny. Z tego powodu ludzie (włączając mnie jeszcze kilka lat temu) często robią niezdrowe rzeczy, ponieważ tak jest łatwiej i zabawniej. Łatwo jest nie ćwiczyć i zamiast tego oglądać telewizję lub surfować po Internecie. Więcej zabawy sprawia jedzenie nachos lub frytek, smażonego kurczaka lub słodyczy.

Chcemy zabawy, a nie surowej dyscypliny i nudy.

Sztuczka jest całkiem prosta: wymyśl co jest zdrowe i wymyśl co jest zabawą. Później znajdź miejsce, gdzie te dwa obszary się przecinają.

Kiedy te dwa światy się zderzają, uważaj bo jesteś na drodze do dobrej formy.

Zdrowe i pyszne jedzenie

Kiedy postrzegamy zdrową dietę jako nudną i bez smaku, nie stosujemy jej dłużej niż tylko przez krótki okres. Czasem tydzień lub dwa, czasem tylko kilka dni.

Ale kiedy potrafisz znaleźć zdrowe pyszne jedzenie, stosowanie zdrowej diety nie stanowi problemu.

Z reguły jem tylko kilka typów pokarmów uzyskiwanych z uprawy (nie zwierzęcego z powodów etycznych), mnóstwo warzyw, owoców, ziaren, nasion, zbóż. Trochę wina, kawy, herbaty. Niektóre pokarmy jem okazjonalnie w niewielkich ilościach: słodycze, przetworzone ziarna, smażone potrawy, napoje słodzone.

Nudne? Nie, jeśli robisz to we właściwy sposób.

Niektóre pokarmy, które uważam za przepyszne:

To dopiero początek. To są tylko moje kubki smakowe – twoje są oczywiście inne. Musisz znaleźć produkty, które kochasz i które są zdrowe. To wymaga trochę eksperymentowania. Odkryłem także, że kubki smakowe zmieniają sie z upływem czasu. Dlatego tez, próbuj czasem innych pokarmów.

Kondycja przez zabawę

Nie uprawiam nudnej gimnastyki. Jeśli czegoś nie znoszę, przestaję to robić. Zostało mi za mało czasu, aby tracić go robiąc rzeczy, których nie znoszę.

Ale ćwiczę prawie każdego dnia ponieważ to kocham. Jak nauczyłem się kochać ćwiczenia? To proste – bawię się.

Gram codziennie I uwielbiam to. Kiedy ćwiczenia to zabawa, nie zmuszasz się do nich – po prostu chcesz to robić.

Oto niektóre przykłady zabawy:

  • Biegam z przyjacielem i przy okazji długo rozmawiamy.
  • Idę z dziećmi na plac zabaw i wspinam się z nimi na drabinki.
  • Gram z piłkę nożną lub koszykówkę z dziećmi.
  • Podrzucam moje dzieci, nosze je na moich ramionach (na barana), kołyszę, robię popmki z dziećmi na grzbiecie.
  • Ścigam się z dziećmi w górę wzgórza.
  • Podrzucam ciężkie przedmioty (worki z piaskiem, drewniane polana).
  • Wspinam się z moimi przyjaciółmi.
  • Ścigam się - od czasu do czasu i dla zabawy, a nie wygranej.

To tylko niektóre przykłady I powiem jeszcze raz- to są rzeczy, które lubię robić. To, co jest zabawą dla ciebie będzie zupełnie inne. I ponownie, to wymaga trochę eksperymentowania, aby dowiedzieć się co jest zabawą dla ciebie.

Nie rób nudnych ćwiczeń. Znajdź miejsce, gdzie zabawa i kondycja się spotykają. To ma kolosalne znaczenie.

środa, 18 stycznia 2012

Osiem nawyków na zdrowy styl życia

"Sztuka dobrego życia i sztuka dobrego umierania to jedno" ~Epikur

Nie posiadam ubezpieczenia zdrowotnego, więc w moim interesie jest to, żeby być zdrowym.

Dzisiaj zebrałem trochę informacji - znalazłem główne przyczyny zgonów, później sporządziłem arkusz kalkulacyjny z możliwymi do opanowania czynnikami ryzyka.

Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu (Twój wiek, historia chorób w rodzinie, płeć). Ale na inne tak i nie są one wielką niespodzianką - wiesz już, żeby nie palić, nie pić dużo albo żeby nie jeść byle czego.

Co ciekawe, wszystkie główne choroby są wywoływane przez te same czynniki: palenie, dieta, ćwiczenia, alkohol i stres.

Poniżej sporządziłem listę głównych przyzwyczajeń, które możesz zmienić i prosty sposób na to, jak je zmienić.

Osiem nawyków na zdrowy styl życia.

  1. Przestań palić. To jest, jak do tej pory, najważniejszy nawyk, gdyż dotyczy on prawie każdej przyczyny prowadzącej do śmierci. Jest również przyzwyczajeniem najtrudniejszym do zmiany. To wcale nie jest niemożliwe - w przyszłym miesiącu minie sześć lat odkąd rzuciłem palenie (przeczytaj moje wskazówki).
  2. Zrzuć zbędne kilogramy (jeśli masz nadwagę). To nie jest właściwie nawyk - najlepszym przyzwyczajeniem na to, by zrzucić kilogramy to jeść mniej, albo jeść więcej produktów, które nie mają dużo kalorii, takich jak owoce i warzywa. Otyłość jest po paleniu najgorszym czynnikiem ryzyka dla wielu chorób.
  3. Ćwicz. Nie potrzebujesz, żebym Ci mówił, żeby ćwiczyć, ale posłuchaj tego: brak ćwiczenia to główny czynnik ryzyka dla wielu chorób serca, udaru, raka okrężnicy i jelita, cukrzycy, raka piersi, wysokiego ciśnienia krwi i wysokiego cholesteroru. Jeśli nie ćwiczysz, prosisz się o te choroby. To jest prawie jak magiczny środek: ćwicz trochę każdego dnia a będziesz zdrowszy. Nie potrzebujesz wiele - zacznij od 5 minut dziennie każdego ranka.
  4. Pij z umiarem. Nadmierne picie jest jednym z najgorszych czynników ryzyka dla wielu chorób. To więcej niż dwa drinki alkoholowe na dzień na mężczyznę, i więcej niż jeden na kobietę. Szklanka czerwonego wina to dobra sprawa, ale gdy przekroczysz limit, znacznie zwiększasz ryzyko choroby.
  5. Odstaw czerwone i przetworzone mięso. Jedzenie czerwonego mięsa i przetworzonego mięsa takiego jak kiełbasy, boczek, mięso z puszki itd. jest czynnikiem ryzyka dla raka okrężnicy/jelita, raka żołądka i wysokiego cholesterolu, który z kolei jest głównym czynnikiem ryzyka dla chorób wieńcowych i udaru. Pomimo tego, że nie pasuje to wielu ludziom, przytłaczająca masa badań to potwierdza. Radzę przejść na dietę wegetariańską.
  6. Jedz owoce i warzywa. Jest to oczywiste, ale zdumiewający jest fakt jak mało warzyw jedzą ludzie. Jedzenie owoców i warzyw zmniejsza ryzyko głównych chorób i jest jednym z najprostrzych nawyków do wyrobienia. Zjedz sałatkę (bez gęstego sosu, boczku lub innych mięs, grzanek czy też sera), dodawaj jarzynki i chili do zup, gotuj warzywa jako zdrową przystawkę do obiadu lub kolacji. Jedz owoce na śniadanie i jako przekaskę.
  7. Zredukuj sól i nasycowe/nienasycone tłuszcze. Sól i nasycone lub nienasycone tłuszcze wystepują w wielu przetworzonych lub przygotowanych posiłkach i zwiększają ryzyko wysokiego ciśnienia krwi i wysokiego cholesterolu, który zwiększa ryzyko choroby serca i udaru. Pomimo tego co Ci powie Fundacja Weston Price albo inni ludzie na internecie, tłuszcz nasycony nie jest zdrowy - sięgnij po źródła. Zwróć uwagę na to, że nie jest to kontrowersja w świecie medycyny; "niegroźność" nasyconych tłuszczy jest utrwalana przez mleczny i mięsny przemysł i takich pisarzy - laików jak Gary Taube. Ugotuj własny, zdrowy posiłek zamiast jeść na mieście lub z torebki.
  8. Zmniejsz stres. Stres jest czynnikiem ryzyka dla chorób serca i wysokiego ciśnienia krwi, które samo w sobie jest czynnikiem ryzyka dla udaru.Uprość swój dzień tak, byś nie był zbyt zestresowany i wykonuj ćwiczenia, by rozładować stres.

Jak wyrabiać nawyki.

Może się wydawać, że jest dużo do zmienienia, jeśli jeszcze nie praktykujesz tych zaleceń, ale pozwól, że się z Tobą czymś podzielę: Zmieniłem to wszystko w ciągu ostatnich sześciu lat.

W 2005 czułem się niesamowicie niezdrowo. Wtedy nauczyłem się zmieniać moje przyzwyczajenia i powoli:

  • Rzuciłem palenie.
  • Zacząłem biegać.
  • Stałem się weganem.
  • Zrzuciłem 32 kilo.
  • Zrobiłem porządek z dietą i pozbyłem się niezdrowych produktów.
  • Uprościłem życie i zredukowałem stres.
  • Ograniczyłem picie do 1 - 2 lampek czerwonego wina dziennie.

Jeśli ja tego dokonałem, Ty też to potrafisz. Zmieniałem nawyk po nawyku, powoli, małymi kroczkami, co nie było trudne. Nie staraj się zmienić wszystkiego od razu, ani nie wymuszaj nieczego na sobie. Jest to w zasadzie bardzo łatwe, jeśli jesteś cierpliwy i po prostu zaczniesz.

Oto jak można zmienić te nawyki:

  • Zmień tylko jeden nawyk. Nie ma znaczenia, które przyzwyczajenie wybierzesz. Po prostu wybierz jedno. Będziesz chciał zmienić więcej niż jedno, ale odradzam.
  • Stwórz pozytywne nawyki, które przyniosą Ci radość. Przeczytaj ponownie ostatnie słowa - jeśli coś sprawia Ci przyjemność, zmiana przyzwyczajenia będzie łatwizną. Zastąp palenie pozytywnymi przyzwyczajeniami, które dają Ci satysfakcję i które zaspokajają potrzebę palenia (redukcja stresu, zachowanie w towarzystwie, zabicie nudy, etc.). Zastąp czerwone mięso zdrowym jedzeniem, które Ci smakuje.
  • Zacznij powolutku. W pierwszym tygodniu ćwicz 5 minut i staraj się być jak najbardziej konsekwentny. Później ćwicz 10. Mała zmiana jest jak do tej pory najbardziej skuteczną metodą, którą stosowałem przy zmianie nawyków. Powolna zmiana przynosi efekty.
  • Uczyń z tego rozrywkę towarzyską. Znajdź partnera lub grupę osób, którzy zmienią nawyki razem z Tobą i pomogą, że będziesz się ich trzymać.

To działa. Próbowałem wiele razy i za każdym razem, kiedy stosuję się do tych zasad, zmieniam przyzwyczajenie.

Zdrowy styl życia nie jest niemożliwy lub zbyt trudny. Dojście do niego zajmuje jednak więcej czasu niż większości ludzi chce się poświęcić.

wtorek, 20 września 2011

Ćwiczenia dla nieuleczalnie zapracowanych

Cały dzień spacerowałem po Nowym Jorku z moją córką i nie znalazłem czasu, pomiędzy muzeami i wspaniałymi restauracjami, na mój codzienny trening.

Mimo to, na fitness nie musisz poświęcać codziennie godzin Twojego czasu.

Sporzadziłem listę kilku szybkich, ulubionych przeze mnie ćwiczeń. To nie ma być kompletna biblia fitnessu, ale coś do czego możesz zagladnąć, kiedy jesteś zbyt zabiegany i nie masz czasu na dłuższy trening albo wizytę na siłowni. Jeśli ciężko pracujesz i stresujesz się wszystkim, co musisz zrobic dla rodziny, nie przejmuj się. Mam cię na muszce!

Jeśli któreś z tych ćwiczeń jest zbyt łatwe, zrelaksuj się przez 30-60 sekund i przejdź do następnego. Jeśli kolejne również wyda Ci się łatwe, dołóż jakiś ciężar.

Ćwiczenia dla nieuleczalnie zapracowanych

  1. Przysiady. Należą do moich ulubionych. Oprzyj się, następnie przykucnij, tak jakbyś siedział na sedesie, dopóki Twoje kości udowe nie będą w pozycji równoległej do podłogi. Wstań i napnij Swoje pośladki, powtórz ćwiczenie aż się zmęczysz. Odpocznij przez 20-30 sekund, wykonaj ponownie sekwencję ćwiczeń, następnie kolejną. Jeśli to zbyt łatwe to...
  2. Przysiady z wyskokiem. Wykonaj przysiad, ale tym razem wyskocz jak najwyżej potrafisz z pozycji przysiadu. Ląduj miękko na podstawy pięt i przejdź od razu do wyjściowej pozycji. Wykonaj ich tyle ile będziesz w stanie, staraj się powtórzyć ćwiczenie 20, 30 razy, w od 3 do 5 sekwencjach.
  3. 300 ruchów do przodu. Jeśli masz miejsce, możesz wykonywać ruchy spacerowe lub po prostu przebierać nogami, pozostając w tym samym miejscu. Staraj się jak najmniej odpoczywać. Jeśli to zbyt łatwe, wykonaj 400 metrów ruchów do przodu. Jeśli to zbyt łatwe...
  4. Ruchy do przodu z podskokiem. Wykonaj ruch do przodu ale podskocz i przemień nogi w powietrzu, lądujac miękko na podstawy stóp. Przejdź od razu do ruchu do przodu. Powtórz ćwiczenie 200 razy, tak szybko jak tylko potrafisz. Jeśli nie jesteś w dobrej formie, zacznij od 50 lub 100 powtórzeń.
  5. Pompki. Jeśli jesteś w przyzwoitej formie, sprawdź się i zobacz jak szybko zrobisz 100 pompek. Ostatnim razem zajęło mi to nie więcej niż pięć minut. Ty możesz być szybszy. Jeśli pompki są zbyt trudne, wykonaj je na kolanach. Również możesz wykonywać sekwencje od 10 do 20 i powtarzać je w ciągu dnia, jeśli znajdziesz czas.
  6. Schody. Używaj schodów przy każdej okazji. Jeśli to zbyt łatwe, pokonuj co 2, 3 schody za każdym wejściem. Wejdź i zejdź i wykonaj kilka sekwencji, jeśli jesteś w stanie.
  7. Pompka, wstanie, wyskok. Wykonaj przysiad, połóz ręce na podłodze, wypchnij stopy do tyłu tak, żebyś był w pozycji do pompki, wykonaj pompkę, podskocz na piętach, tak aby móc powrócić do pozycji przysiadu, podskocz jak najwyżej. Powtórz ćwiczenie. Sprawdź, czy zdołasz wykonać je 20 lub 30 razy, albo przynajmniej 10, jeśli nie jesteś w dobrej formie. Wykonaj od 3 do 5 sekwencji.
  8. Podciągniecia. Zamontuj w Swoim domu drążek lub znajdź na zewnątrz gałąź dzrzewa, którą mógłbyś dosięgnąć. Wykonaj ich tyle, ile będziesz w stanie, zrób od 3 do 5 sekwencji, albo podciągnij tyle razy, ile jesteś w stanie za każdym razem kiedy mijasz drążek. Jeśli nie jesteś w stanie wykonać ćwiczenia, spróbuj podciągnięć z wyskoku, albo wykonaj uproszczoną wersję: użyj krzesła, tak żebyś znalazł się w najwyższej pozycji podciągnięcia (podbródek ma znajdować się nad drążkiem), następnie zniż się do pozycji końcowej, najwolniej jak tylko potrafisz (ramiona całkowicie wyciągnięte) i powtórz ćwiczenie wedle twoich możliwości.
  9. Hinduskie przysiady i hinduskie pompki. Źeby znaleźć na nie odpowiednią metodę musisz wejść na Youtube, ale ćwiczenia te są świetne. Również kocham pompki nurkowca, Spidermena i alpinistów. Po raz kolejny, powtórz ćwiczenie tyle razy, ile będziesz w stanie, od 3 do 5 sekwencji.
  10. Skoki. Upatrz sobie na ścianie punkt, który jest o około 30 cm wyższy od tego, który mógłbyś dosięgnąć, następnie podskocz i dotknij punktu tyle razy, na ile jest to możliwe. Powtórz od 3 do 5 sekwencji.
  11. Podskoki. Biegnij podskakując (podskakuj jak najdalej potrafisz). Na przemian skacz i rób przysiady z wyskokiem.
  12. Pompki ze stójką. Ustaw się plecami do ściany, ułóż ręce na ziemi w odległośi około 15 cm od ściany, następnie wejdź nogami na ścianę. Spróbuj zrobić pompkę, tak żeby Twoja głowa prawie dotykała podłoża i poraz kolejny wyciagnij przed Siebie ramiona. Sprawdź, ile powtórzeń możesz wykonać. Powtarzaj w sekwncjach od 3 do 5. Jeśli nie jesteś w stanie wykonać pełnego ćwiczenia, możesz wykonać uproszczona wersję - zegnij trochę ramiona. Z każdym treningiem będziesz coraz silniejszy.
  13. Jeśli dysponujesz sprzętem, do innych dobrych ćwiczeń możesz zaliczyć rwania ciężarkami, wymachy hantlami, rzuty woreczkami z piasku i sprzątanie po nich oraz strażackie dźwigania Twojego małżonka.
  14. Serie. Jeśli powyższe ćwiczenia wydają Ci się proste, spróbuj połączyć kilka ćwiczeń w tylu kombinacjach, ile zdołasz wymyśleć: wykonaj, na przykład, 15 przysiadów, 10 pompek,5 podciągnięć. To jedna seria. Zobacz, ile serii możesz wykonacć w ciągu 5 lub 10 minut. Jest masa sposobów na łączenie powyższych ćwiczeń.

środa, 23 marca 2011

W jaki sposób trenuję: fitness dla każdego

Nie uprawiam sportu po to, żeby zrzucić zbędne kilogramy i dobrze wyglądać, z kimś wygrać lub zrobić na kimś wrażenie. Nie trenuję po to, żeby mieć większe mięśnie albo pochwalić się „sześciopakiem”.

Trenuję, bo uwielbiam to robić. I ponieważ jest to moje życie.

Jak pisałem w zeszłym tygodniu, obecnie jestem w najlepszej formie w całym swoim życiu. Nie jest to zbyt imponujące - choć jestem w lepszej kondycji niż większość ludzi, jest wielu znacznie bardziej wysportowanych ode mnie. Potrafią dłużej i szybciej biegać, więcej udźwignąć, wykonywać intensywniejsze treningi, lepiej pływać i jeździć na rowerze, uprawiać każdy sport lepiej ode mnie.

Mimo to jestem dość wysportowany. Jeśli zechcę, mogę biec przez dwie godziny lub iść na całodniową pieszą wycieczkę. Mogę zrobić rozsądną ilość pompek i podciągnięć. Umiem biegać sprintem i skakać. Najlepiej zaś umiem bawić się z moimi dziećmi, ścigać się z nimi i mobilizować je, żeby za mną nadążyły (zazwyczaj to ja wygrywam).

Nie mówię tego, żeby się pochwalić, ale żeby pokazać, że to możliwe. Tylko pięć lat temu byłem w strasznej kondycji: prawie o 30 kilogramów cięższy, nie potrafiłem biec dłużej niż 10 minut. Paliłem papierosy, jadłem niezdrowe jedzenie i nigdy nie ćwiczyłem. Najintensywniejszą moją czynnością było podniesienie do ust piwa i pokonanie trasy do lodówki.

Sytuację tę zmieniłem diametralnie i jeśli wy też jesteście „leniami kanapowymi” ciągle oglądającymi telewizję i macie kilka kilogramów nadwagi – wam też się może to udać. Nie jestem jakimś nadczłowiekiem, ale normalnym żonatym facetem z megatoną dzieci (szóstką). Jak udało mi się tego dokonać? Czytaj dalej. Ten krótki poradnik nie jest dla tych, którzy chcą pójść dokładnie moimi krokami, ale dla osób szukających przydatnych informacji.

W zeszłym tygodniu pisałem o swojej diecie. W tym tygodniu udostępnię wam swój program ćwiczeń.

Co robię?

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o sport jestem jednocześnie minimalistą i maksymalistą. Minimalistą, ponieważ uważam, że aby osiągnąć dobrą kondycję nie potrzeba żadnego (albo niewiele) sprzętu, a maksymalistą, ponieważ jestem gotowy spróbować (prawie) wszystkiego.

Kulturysta może drwić sobie z biegaczy, którzy biegają długo i powoli, ale nie mają mięśni, a biegacze drwią sobie z kulturysty, który codziennie podnosi ciężary, ale ma za to duży brzuch. Crossfitter może drwić z tych, którzy nie trenują tak intensywnie jak on, a triatlonista szydzić z tych, którzy nie są w stanie trenować tak długo, jak on sam.

Zgadzam się z nimi wszystkim, ale z nikogo nie robię sobie drwin.

Biegam, ale także jeżdżę na rowerze (w przeszłości trochę pływałem, ale ostatnio niewiele). Nie boję się podnoszenia ciężarów albo wykonywania ćwiczeń siłowo-wytrzymałościowych z wykorzystaniem masy/ciężaru własnego ciała. Bardzo dużo chodzę. Trenuję rzuty workami piasku, podciągnięcia na gałęziach drzew, biegam sprintem, ścigam się z dzieciakami pod górkę, chodzę na wędrówki, uprawiam pchanie sań, biorę udział w zawodach na pompki (np. 100 pompek w 5 minut) albo na skoki z wypadem (ciekawe jak szybko potraficie zrobić 300), wymachuję odważnikami, gram w piłkę nożną albo kosza, albo po prostu bawię się z dziećmi.

Przebiegłem kilka maratonów i mam za sobą kilka krótkich triatlonów. Brałem też udział w kilku krótszych wyścigach: półmaratonach, biegach na 10000 i 5000 metrów, a w międzyczasie robiłem inne zwariowane rzeczy.

Jeśli czekacie na jakiś konkretny program ćwiczeń ode mnie...Nie mam żadnego. Układam go na bieżąco i przy okazji dobrze się bawię.

Ogólne wskazówki:

  • Najważniejszą dla mnie rzeczą jest dobrze się bawić.
  • Jestem aktywny każdego dnia.
  • Odpoczywam kiedy tylko tego potrzebuję i nie czuję się wtedy winny – odpoczynek jest dobry!
  • Często łączę fitness z aktywnością towarzyską: wędrówki z przyjaciółmi, Crossfit z innymi znajomymi, trening Bodyrock.tv z moją żoną Evą (ich nagrania są znakomite!).
  • Zawody to także dobra zabawa. Wyszukajcie je w Internecie i dołączcie się. Zorganizujcie zawody z przyjacielem, współmałżonkiem lub w grupie.
  • Lubię łączyć różne formy aktywności. Jeśli wykonuję tylko jeden rodzaj ćwiczeń, wtedy czerpię korzyści tylko z jednego rodzaju fitnessu. Poza tym robienie tylko jednej rzeczy szybko mnie nudzi.

Możecie sprawdzić mój automatycznie uaktualniony blog dotyczący treningu (a poprzez „automatyczne uaktualnienie” mam na myśli zmianę dokumentu html poprzez jego ręczne kodowanie i następnie ręczne załadowanie do serwera).

Mój miesiąc Crossfit (trening ogólnosprawnościowy)

W styczniu dołączyłem do mojego przyjaciela, Scotta Dinsmore’a, trenując w San Francisco Crossfit. Ukończyliśmy podstawowy kurs trwający trzy dni w tygodniu przez dwa tygodnie i było to naprawdę trudne zadanie. Potem przez dwa tygodnie uczęszczaliśmy na regularne zajęcia Crossfit i to dopiero było zabójcze!

Jeśli nie wiecie zbyt wiele o Crossfit, pamiętajcie o jednym – zajęcia te są zwariowane. Są to krótkie, ale intensywne treningi funkcjonalne – burpees, barbell thrusters, podciągnięcia, pchanie sań, bieg na 400 metrów, skoki nad skrzynką, rzut piłką lekarską o ścianę, martwy ciąg, wymachiwanie ciężarkami i inne szalone rzeczy, które wymyśli trener.

Nie są to ćwiczenia dla tych, co się boją. Mnie to się szalenie podoba. Pewnie jeszcze pójdę na kilka zajęć, ale mam zamiar połączyć je z innymi ćwiczeniami.

Jak mnie się udało?

Obecnie mogę wykonać ćwiczenia, których nie potrafiłem pięć lat temu. Jeśli nie trenujecie regularnie – nie polecam ich wam. Rozpocznijcie od ćwiczeń łatwiejszych.

Zaczynałem od przebiegnięcia 850 metrów. Ciężko było! Ale biegałem co drugi dzień przez dwa tygodnie i wkrótce byłem już w stanie przebiec ponad 1,5 kilometra, potem ponad 3 kilometry. Wkrótce polubiłem bieganie.

Klucz do sukcesu jest następujący: załóżcie buty i wyjdźcie z domu. Skupcie się na tym, co sprawia wam przyjemność.

  • Jeśli ćwiczenia w ogóle wam się nie podobają, znajdźcie sobie kompana i ćwiczcie razem z nim/z nią podczas rozmowy. Idźcie na dziarski spacer i uprawiajcie sport, który lubicie. Nie musicie biegać. Jeśli lubicie pływanie albo piłkę nożną – uprawiajcie te sporty. Znajdźcie dla siebie wyzwanie i zaproście towarzysza.
  • Zacznijcie powoli. Jeśli przesadzicie już na samym początku, nie będziecie chcieli powrócić do właśnie rozpoczętego treningu i wkrótce zupełnie zaprzestaniecie. Jeśli rozpoczniecie na spokojnie, nie będziecie mieli wymówki, żeby przestać.
  • Stopniowo zwiększajcie ilość i długość wykonywanych ćwiczeń, ale nie jednocześnie. Możliwe, że pełni entuzjazmu będziecie chcieli zwiększyć tempo za szybko. Jest to błąd początkujących i często prowadzi do przetrenowania i urazów. Przed wami długa droga.
  • Nie zapominajcie o odpoczynku. Odzyskanie sił po treningu jest niezwykle ważnym elementem samego treningu. Większość ludzi (w tym i ja sam) ma tendencję do przetrenowania i zbyt krótkiego odpoczynku. Prowadzi to, po raz kolejny, do przetrenowania i urazów. Przeszedłem przez to sam i nie należy to do przyjemności.
  • Zapisujcie swój postęp. Nie jest to absolutnie konieczne, ale tak naprawdę - jest. Jeśli nie zalogujecie swoich postępów, nie będziecie w stanie ich dostrzec. Spojrzenie wstecz na swoje treningi i zaobserwowanie postępu jest niezwykle motywujące. Jeśli wytrwacie przez kilka miesięcy lub dłużej będziecie w stanie dostrzec, co robiliście źle – jeśli przetrenowaliście, wtedy zapiski to pokażą.

Kolejne kroki

Jeśli dopiero zaczynacie, polecam wam pójść za radą z poprzedniego paragrafu. Rozpocznijcie od łagodnych ćwiczeń i powoli zwiększajcie ich ilość, a także połączcie je z wydarzeniem przyjemnym i towarzyskim. Obserwujcie swoje postępy.

Sugeruję wam połączyć różne ćwiczenia i podjęcie wyzwań. Znajdźcie sobie różnych towarzyszy do treningów, rozmawiajcie i rywalizujcie.

Jednymi z moich ulubionych źródeł inspiracji są:

  • Bodyrock.tv: Świetne treningi i piękne nagrania.
  • Crossfit: Intensywne! Polecam wypróbowanie “Brand X Scaled Workouts” w sekcji “Start Here” w pasku bocznym. Jest to forum, gdzie każdy trening dnia jest dopasowany do różnych poziomów. Zacznijcie na poziomie niższym i wspinajcie się stopniowo w górę.
  • Ross Training: Znakomity wszechstronny fitness, a także instrukcje dotyczące stworzenia własnego taniego sprzętu treningowego.
  • Mark’s Daily Apple: Nie zgadzam się ze wszystkimi jego zaleceniami dietetycznymi, ale rady dotyczące treningu są znakomite.

niedziela, 7 listopada 2010

Zdrowe odżywianie - długofalowa wizja

Gościnny post Chrisa, autora bloga Zen to Fitness oraz "Prostego poradnika jak jeść zdrowo".

"Daj człowiekowi rybę a nakarmisz go na jeden dzień; naucz człowieka, jak złapać rybę a będziesz go karmić przez całe życie." ~Lao Tzu

Ta metafora Lao Tzu jest dobrym przykładem na to, jak działa mechanizm zdrowego odżywiania.

To naprawdę wstyd, że tylu ludzi ma obsesję na punkcie krótkotrwałych diet, które mają na celu pomoc w zrzuceniu kilku kilogramów i osiągnięciu upragnionej wagi. Faktem jest, że ekstremalne odchudzanie w jakiejkolwiek formie działa przez krótki okres, ale z drugiej strony sprawia że organizm szybko rewanżuje się powrotem do poprzedniej wagi lub tej, która jest dla niego odpowiednia.

Widziałem zbyt wielu ludzi walczących z własnym ciałem, katujących się drakońskimi dietami przez tydzień po to, aby przez następne 7 dni jeść fast foody.

To prawdziwa katorga dla naturalnego systemu równowagi ciała; przez pierwszy tydzień organizm chudnie bardziej, niż jest na to przygotowany i uwalnia hormony stresu, aby z tym walczyć, a następnie przez tydzień jest przeciążony trawieniem konserwowanego lub przesłodzonego pożywienia, którego przesyt ma mu wynagrodzić poprzednią głodówkę. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że to ponownie stresuje nasz metabolizm, zmuszając go do przetworzenia nadmiaru jedzenia i chemikaliów.

Niestety ten proces nie pozostaje bez echa — zakładając, że zaczęliśmy się odchudzać jako nastolatki, nasz metabolizm z wiekiem jest coraz bardziej przeciążany, co oznacza regularne przybieranie na wadze.

Jaki sekret w takim razie ukrywają ludzie, którzy mogą jeść praktycznie wszystko i wciąż są szczupli i zdrowi? Po prostu nigdy nie katowali swojego ciała, nie pozbawiali go energii, nie głodzili, wiec ich metabolizm nie jest uszkodzony i działa sprawnie, przetwarzając pokarm na energię z zachowaniem stałej, zdrowej wagi.

Ten stan jest możliwy do osiągnięcia, jeśli zadbamy o racjonalną relację między naszym ciałem a odżywianiem. To nie znaczy, że powinniśmy jeść cokolwiek, na co mamy ochotę, ponieważ niektórych produktów należy się wystrzegać, ale chodzi o przygotowanie zbalansowanej diety z pełnowartościowego jedzenia, które nasz metabolizm jest w stanie przyswoić.

Po pierwsze, należy przestać postrzegać jedzenie jako coś unikalnego, swego rodzaju "nagrodę", i ograniczyć się do trzech posiłków dziennie. Ilu twoich znajomych zamiast śniadania pije kawę, aby podczas obiadu zjeść dodatkową porcję kalorii w postaci "czegoś" słodkiego na deser?

Prawda jest taka, że kiedy jemy trzy pożywne posiłki w ciągu dnia, nasz organizm osiąga poziom odżywienia, jakiego nie doznał czasami przez lata, zanika uczucie niedosytu a jedzenie zaczyna być oczekiwaną przyjemnościa, a nie jedynym celem w życiu. Z czasem posiłki staną się skromniejsze, uczucie sytości pojawi się szybciej i bez zbędnego wysiłku, ataki głodu zupełnie znikną i zaczniesz wreszcie dbać o to, co jesz. Nie będzie to zasługa diety, ale wynik dobrego odżywiania.

Kolejnym krokiem jest zastąpienie węglowodanów warzywami. Nie trzeba zupełnie rezygnować z ryżu, ziemniaków czy mąki, ale należy łączyć je z bardziej odżywczymi produktami, np. dodając do każdego posiłku sałatkę z pomidorów, marchewki, cukini, selera z lekkim sosem z soli morskiej, pieprzu, oliwy i cytryny.

Taki zielony "starter" raz dziennie przed posiłkiem zadowoli twój metabolizm i pobudzi twój apetyt na świeże, zdrowe pożywienie.

Wnioski

Ten artykuł nie jest o tym, jak skutecznie oszukiwać własny metabolizm, jedząc regularnie, ale raczej jak odpowiednio odżywiać swoje ciało w trosce o jego zdrowie. W momencie gdy zaczniesz dbać o metabolizm, nie tylko wzrośnie twoja energia a apetyt na cukier i kofeinę odejdą w zapomnienie; zaczniesz wreszcie regulować swoje łaknienie. A stamtąd już prosta droga do nabrania ochoty na naturalne i zdrowe jedzenie.

Zdrowe odżywianie powinno być zawsze planowane w dłuższym okresie. Nigdy nie należy szukać szybkich pomysłów, jak walczyć z wagą — szkoda zdrowia. Kluczem do sukcesu jest konsekwencja. Jeśli chcesz dbać o swoje ciało, to musisz zbudować zdrową relację między metabolizmem a jedzeniem, żeby mieć więcej czasu i ochoty na robienie rzeczy, które lubisz.